niedziela, 19 lutego 2012

How to design your own T-Shirt?

Proces tworzenia nie jest jak pstryknięcie palcem. Jak powiedziała moja nauczycielka: 'Without design process you are not able to be a designer'. Dlatego chciałam pokazać jak od podszewki wygląda zbieranie inspiracji, generowanie idei, rozwój pomysłów i ich prezentowanie.

Cel: Zaprojektowanie tshirtu :)

Wszystko powinno zacząć się od zbierania inspiracji. Najtrudniejszą sprawą jest to, że ciągle mam z tyłu głowy to, do czego te inspiracje mają służyć. Dlatego na każdy obiekt patrzyłam pod kątem wykorzystania go jako koszulki. Ale starałam się o tym zapomnieć i... prawie odniosłam sukces.

Kopalnią inspiracji było muzeum Heart (http://www.heartmus.dk/). Obecnie jest tam wystawa 'Heart of Darkness' autorstwa Ingvara Cronhammara. Jest to szwedzkiego pochodzenia rzeźbiarz (jednak wyedukowany i mieszkający w Danii), którego dzieła wyjątkowo działają na wyobraźnie z powodu swojej niejednoznaczności. Rzeźby Cronhammara, jak sam o nich mówi, są: 'stworzone w krainie cieni - na kreatywnym polu składającym się z czarnych i czerwonych obszarów, po środku których jest biała granica'. Dosyć mroczne i tajemnicze stwierdzenie. Ale taka też jest wystawa i to odbiorca sam decyduje, co widzi, lub inaczej, co chce zobaczyć.





Musiałam wybrać jeden z eksponatów jak mój punkt wyjściowy. I zdecydowałam się na ten poniżej. Można go postrzegać jako swego rodzaju port, przejście do innego miejsca. Przy czym łabędzie piór symbolizują niebiańskość i niewinność. Interpretacje pozostawiam do uznania czytelników.

Następnym krokiem było zrobienie jak największej ilości zdjęć i szkiców, które potem musiałam skopiować w różnych wielkościach. Każdy element został wycięty. Wszystkie części składowe posłużyły do stworzenia kolażu, gdzie bazą była sylwetka człowieka. Tak właśnie generowałam pomysły. Największą zaletą takiej zabawy różnymi elementami jest to, że mogę stworzyć coś, na co bym nie wpadła, gdybym nie przeszła przez ten proces.




Kolejnym etap to stworzenie moodboardu, który nadaje kierunek rozwoju pomysłom i opisuje atmosferę i nastrój. Moim zamiarem było stworzenie czegoś lekkiego i ulotnego.

Następnym etapem jest szkicowanie, szkicowanie i jeszcze raz szkicowanie :-). Poniżej prezentuje tylko kilka z moich szkiców.


Zdecydowałam się wykonać koszulkę z piórami na ramionach i głębokim dekoltem. Żeby ułatwić sobie pracę stworzyłam rysunek techniczny który pokazuje jak powinnam to uszyć. Głębokie wycięcie dekoltu jest wypełnione tiulową niewidoczną siateczką. Daje to wrażenie, że bluzka opada na ramiona - jednak nie trzeba się obawiać, że zaraz pokażę bieliznę. Nadaje też to dużej lekkości - jest na prawdę niewidoczna.
Na końcu nie pozostaje nic innego jak projekt zrealizować. Zdecydowałam, że każde piórko będę naszywać oddzielnie, nie chciałam używać kleju, żeby piórka miały możliwość ruszania się razem z bluzką. Poniżej.. w połowie pracy.

I efekt końcowy. ( Zdjęcia wykonała Marysia, zaprezentowałam bluzkę na sobie we własnej osobie :-)





7 komentarze:

  1. fajna inspiracja :) acz ja nie lubię takich wielkich dekoltów - czuję się wtedy naga ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda rewelacyjnie! Nie widać w ogóle tiulu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie zobaczyć coś tak "from the very beginning" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. geneza i pomysł świetne, ale wykonanie chyba mnie trochę rozczarowało...może po prostu to wina piór...wyglądają trochę jak biały puszek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No Magdalleno już zbieram siły na Twoje pomysły jak przyjedziesz do Białegostoku , pozdrawiam Kasia G.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu oczywiscie, jak przyjade na świeta to szyjemy !!

    OdpowiedzUsuń